Człowiek ma różne nawyki.
Jeżeli dasz mi Cappucino, to pewne jest, że najpierw zjem piankę, a dopiero później wypiję kawę samą w sobie.
Chyba zaczynam przyzwyczajać się do leków.
Budzę się koło szóstej, co wcześniej było awykonalne, bo zwyczajnie wyłączał mi się prąd w głowie i… spałam.
Nie ogarniam swego żywota.
Jutro będą 2 tygodnie od kiedy tu jestem.
Wersja optymistyczna: 2 tygodnie i wolność, wersja pesymistyczna: 5 tygodni.
Zaczynam kontaktować.
Coraz mniej jestem „zombie”, może dlatego, że mam robotę w kuchni, może dlatego, że mam terapię zajęciową.
Jedyny minus jest taki, że…
Kurwa…
Gadałam z D. i straciłam wątek, już nie ważne…

_______________________________________________________________________________________

Boże błagam, niech mnie wypuszczą stąd jak najszybciej.

_______________________________________________________________________________________

Zjechałam w dół, nicość, ból, dupa i kamieni kupa.
Nie wiem jak ja mam się ogarnąć, mam flesze, przebłyski dawnych uczuć.
Dajcie mi DXM, albo MJ.
Dajcie mi cokolwiek.
Kuźwa alko mi dajcie, żeby oderwać się od tego gówna.
Zabierzcie mi tą całą, cholerną rzeczywistość.
Albo chociaż się wyrzygać dajcie.
Ja żesz kurwa pierdole, nawet xenny nie mam jak przemycić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *