8 X 2017

Nie chcę tu być. Czuję się samotna, słaba i zagubiona. Pusta, wyprana z uczuć. Niepewna siebie, ludzi mnie otaczających. Niepewna każdego uczucia, które mną targa. Raz zmęczona, raz nabuzowana. W jednym momencie uśmiechnięta, a w drugim… bliska płaczu od natłoku myśli, także tych samobójczych. Nie mam ochoty funkcjonować, ale nie …

Raz, dwa, trzy, do szpitala idziesz TY!

Wyprosiłam, wymodliłam, wybłagałam w głębi duszy. Skierowanie na oddział zamknięty, „wstępne rozpoznanie CHAD-epizod depresyjny, pacjentka zagraża swojemu życiu i zdrowiu, myśli s.”. Nie spodziewałam się, że to przyniesie mi pewnego rodzaju ulgę. Oddech. Wreszcie zdiagnozują do końca i dobiorą te cholerne leki. Chociaż spróbują. A ja kolejny raz wygram walkę …

Anhedonia, derealizacja i całe to gówno.

Ciężko mi dzisiaj pozbierać myśli. Nie kleją się, a w głowie pustka, ziejąca, czarna dziura. Dzisiejsza rozmowa z mamą na temat leków przywiodła mi na myśl dwie opcje: albo jestem wybitną aktorką, albo mama usiłuje zaklinać rzeczywistość i nie widzieć tego, co się ze mną dzieje. Może obydwie wersje są …

Pięciokąt depresyjny.

Sufit – ściana – meble – podłoga – łóżko. Pięciokąt depresyjny. Jestem jak Ikar, w manii podlatuję za blisko słońca, a to topi wosk i spadam bez ochrony na ziemię, roztrzaskując się boleśnie, za każdym razem w locie obawiam się, że to ostatni raz, że tym razem nie przeżyje. A …

Demony wszędzie.

Czuję tego demona. Jest, siedzi we mnie i zżera mnie od środka. Lęk w klatce piersiowej i gardle. Myśli samobójcze. Autoagresja. Rozsypuję się, choć było tak dobrze. I żaden klej nie chce tego posklejać. To było wiadome, że po górce roztrzaskam sobie pysk o skały, miałam tylko nadzieję, że zdążę …

Zwolnijcie, błagam…

Zmiana leków i wszystko jest nijakie. Było kilka dni potężnej górki, remont, brak snu, kreatywność powyżej normy. Nadal jest wyż, ale razem z niżem. Stan mieszany? Nie wiem, nigdy nie miałam, ale to strasznie dupne uczucie. Chyba nie miałam. Niczego już nie jestem pewna. Jakby to powiedziała moja była terapeutka: …

Jesień przyszła za wcześnie…

Witaj jesieni. Witajcie wszystkie objawy. Była górka, potężna górka po której zostało mi trochę długów, bezrobocie i poczucie winy. Teraz jest dołek, jeszcze nie taki bardzo tragiczny, ale jest kiepskawo. Kompulsy też są. 4 hamburgery zagryzione gulaszem a w lodówce owoce z puszki i kukurydza, więc co najłatwiej zrobić, gdy …